czwartek, 13 lutego 2014

Rozdział 2

Zobaczyłam...Chłopaka z pięknymi oczami oraz włosami..Co ja gadam on był cały idealny! Był wpatrzony w telefon.Mój tata krzyknął do niego; Ej chłopcze to ty tak? Zdziwiło mnie to co powiedział. Zrobiłam zdziwioną minę.Chłopak podniósł głowę (był przepiękny) i odkrzyknął; Tak miło Cię widzieć Krzysiek! (mój tata ma na imię Krzysiek) Tata dziwnie się na niego spojrzał. - Pamiętaj nie jesteśmy na ,,ty'' chłopcze!-Mój tata troszkę się wkurzył. - Dobrze dobrze przepraszam - Powiedział chłopak po czym spojrzał na mnie. Zarumieniłam się więc opuściłam głowę.-Hej jestem Luke Brooks - Powiedział uśmiechając się do mnie. Lekko podniosłam głowę i po cichu odpowiedziałam - A ja Brooklyn Stefani.- z lekkim uśmiechem. - No dwa imiona a gdzie nazwisko?-Zażartował ze mnie.- Żartujesz tak ? -Powiedziałam ironicznie. -Nie-Powiedział z uśmiechem.-Ajj.-Machnęłam lekko ręką. -Co się dzieje tato ? -Zapytałam -To twój nowy kolega.-powiedział nie zwracając uwagi na mnie. -Aha ?! -Prawie wykrzyczałam do taty i pobiegłam w stronę samochodu wkurzona.Po jakiś 10 minutach pzybiegł do mnie tata i Luke.Pojechaliśmy w ciszy do jakiegoś wielkiego domu.Był piękny był basen i inne atrakcje.-Kogo to dom ? -zapytałam z uśmiechem. - Nasz ! - Krzyknął Brooks. -COO?!?! -zapytałam jeszcze bardziej zdziwiona. -Mój, twój oraz Luke'ya. -Powiedział tata. -Aha?!- znów prawie wykrzyczałam.-O nic mnie nie pytasz! Dzwonie do mamy. Poszłam w ustronne miejsce i zadzwoniłam. Rozmawiałyśmy z 20min. Mama o wszystkim wiedziała! Nie daruję im tego. Kiedyś się odegram.
                                           ~~~~~~~Pov's mama~~~~~~~
Obudziłam się jak zawsze o 7.25 i ubrałam w codzienne ubrania. Nie malowałam się.Umyłam zęby oraz twarz. Zeszłam na dół.Oglądałam telewizje kiedy zabrzyczał mój telefon.Był to sms od Krzyśka.Pisało tam

Mam genialny plan: zawizę Brooklyn do Happy parku. Będzie tam Luke o , którym ci opowiadałem ten ładny. Wezmę ją na tydzień do mojego domku wakacyjnego.Zakochają się w sobie a Brooki będzie miała pierwszego chłopaka.Co ty na to?


Przeczytałam i odpisałam;

 Super kotku! Mądry pomysł :D
i
Nie dostałam odpowiedzi ale nie chciałam i tak jej dostać.Zobaczyłam ,że jest 11.45 więc obudziłam Brooki.Długo pisałam z Krzysiem.Lecz to było do przewidzenia, ponieważ na moim telefonie nie umiem dobrze czytać więc czytam wolno a o pisaniu to nie wspominajmy ale dobrze.Obudziłam ją a ona nawet nie przejęła się mną tylko coś mruknęła do poduszki.Za moment zeszła na dół i powiedziała ,że tata ją gdzieś zabiera.Zaczęłam się śmiać , ponieważ wiedziałam co dzisiaj się odbędzie.Wyszła.Weszłam na górę ,żeby zobaczć sobie coś w internecie to co zobaczyłam bardzo mnie zadziwiło i nie wiedziałam co zrobić.A pisali tam o..

                            ~~~~~~~KONIEC~~~~~~~

Witaj 2 rozdziale :D:D o tak ! sory za błędy oczywiście :) Jak myślicie co mama zobaczy ?:DJeżeli cjciexie być informowani to prosze o wasze o wasze twittery lub aski moj twitter to @littlxgrande:) ask to @ksiazniczqa :):) papa

poniedziałek, 10 lutego 2014

1 rozdział

-Wstawaj skarbie.-Obudziła mnie mama.
-Już wstaje.-Powiedziałam chowając głowę w poduszkę.Wzięłam telefon z szafki nocnej i zaczęłam przegłądać co dzieje się w świecie.Dostałam sms'a.
                                       
                                    Zabieram Cię na przejażdżkę.Przygotuj się ;) /Tata

Po przeczytaniu odpisałam.

                                                     O której  ?:D                                                                                                                                                                                                                                                 Napisałam zaciekawiona.Strasznie szybko dostałam odpowiedź.

                                                      O 14 kochanie :) Czyli za 2 godziny ;)

Oczywiście wiedziałam,że za dwie godziny , bo chyba znam się na zegarku ?! Lecz nie przedłurzając.Poszłam do garderoby i ubrałam to

Ponieważ było lato.Czyli wakacje.Było słonecznie , lecz troszkę wietrznie.Lubiłam takie dni. Lepiej mi się wtedy myślało.Zrobiłam poranną toaletkę i zeszłam na dół.
-Mmm..Co tak pachnie? - Zapytałam.
-Twoje śniadanie córeczko-Zaśmiała się pod nosem.
-Czyli? - Uniosłam brwi.
-Naleśniki- Zaczęła się śmiać. Ciekawe z czego.Powiedziałam jej o moim sms'ie od taty.Ona już o tym wiedziała ciekawe skąd.Ale dobra. Spojrzałam w telefon.. Była 13 ale ten czas szybko leci.Usiadłam przy stole i czekałam aż rodzicielka poda mi moje śniadanie.Ona wciąż śmiała się z czegoś.Zjadłam śniadanie była 13.30. Poszłam do pokoju aby wziąść potrzebne rzeczy.Wzięłam płyszczyk,tuż,telefon , który zaraz wyjęłam i to chyba tyle.Wyszłam przed dom i czekałam na tatę. Była 13.50 więc mógł być w każdej chwili.Wreszcie przyjechał. Wsiadłam do samochodu.Jechaliśmy około 15min. Byliśmy w jakimś Happy parku. Wyglądał dziecinnie.Lecz poszłam z tatą na kolejkę górską. Kiedy szliśmy sobie przed siebie z watą w ręku zauważyłam......
~~~~~~~ Koniec~~~~~~~

Pierwszy rozdział jest uchu !!!!! :D WIEM WIEM KROTKI ALE JEST! :D Kolejny nie dlugo! :)



piątek, 31 stycznia 2014

Prolog.

Dziewczyna zwykła brunetka o niebieskich oczach poznaje wspaniałego chłopaka troszczącego się o nią ,romantycznego,pięknego,znanego.Najpierw widzi tylko jego wygląd lecz potem poznaje środek jego.Zakochała się pierwszy raz i to we wspaniałym chłopaku. Znienawidzi go. Zobaczcie dlaczego!



                                                              Ona Brooklyn Stefani
 On Luke Brooks




KAŻDY KOMENTARZ MOTYWUJE CZŁOWIEKA PAMIETAJCIE!! :D.